Kryzys psychiczny może dotknąć każdego – nagle, niespodziewanie, bez względu na wiek, płeć czy sytuację życiową. Może pojawić się w wyniku silnego stresu, utraty, konfliktu, przeciążenia, a czasem bez wyraźnej przyczyny. Najtrudniejsze w takich sytuacjach jest to, że osoby w kryzysie często nie potrafią lub nie są w stanie same poprosić o pomoc. Dlatego tak ważne jest, aby bliscy wiedzieli, jak prawidłowo reagować, nie oceniać i nie potęgować cierpienia, ale realnie wspierać.
Pierwsza pomoc psychologiczna to nie terapia i nie próba „naprawiania” czyiś emocji. To sposób bycia przy drugim człowieku tak, aby zmniejszyć napięcie, przywrócić poczucie bezpieczeństwa i pomóc mu zrobić pierwszy krok w stronę profesjonalnej pomocy.
1. Zauważ sygnały kryzysu
Osoba przeżywająca kryzys rzadko mówi wprost: „Potrzebuję pomocy”. Częściej wysyła subtelne sygnały, które łatwo przeoczyć:
- wycofanie z kontaktów,
- drażliwość, napięcie, wybuchy płaczu,
- zaburzenia snu lub apetytu,
- trudność w wykonywaniu codziennych zadań,
- poczucie bezsensu, rezygnacji,
- narastające lęki,
- myśli rezygnacyjne: „Nie mam już siły”, „To nie ma sensu”.
Warto obserwować, czy zmiany są nagłe, nasilone i inne niż zazwyczaj – to często sygnał, że dzieje się coś trudnego.
2. Podejdź z empatią – nie z oceną
W kryzysie człowiek jest podatny na zranienie. Każde słowo może uleczyć lub pogłębić ból. Dlatego unikaj zdań:
- „Weź się w garść.”
- „Inni mają gorzej.”
- „Nie przesadzaj.”
- „Musisz być silny.”
Zamiast tego zastosuj komunikaty wspierające:
- „Jestem obok, słucham.”
- „Widzę, że jest Ci naprawdę ciężko.”
- „Nie musisz radzić sobie z tym sam.”
- „Twoje emocje mają sens.”
Celem nie jest pocieszanie na siłę ani szukanie rozwiązań. Najważniejsze, to dać przestrzeń na przeżywanie.
3. Słuchaj aktywnie – to najskuteczniejsza forma pomocy
Aktywne słuchanie oznacza:
- patrzenie w oczy,
- kiwanie głową,
- zadawanie prostych pytań,
- powtarzanie własnymi słowami tego, co usłyszeliśmy („Rozumiem, że czujesz…?”).
Osoba w kryzysie potrzebuje przede wszystkim być wysłuchana, a nie pouczana.
Unikaj długich analiz, interpretowania, moralizowania. Skup się na tym, co ważne: „Jestem przy Tobie, możesz mówić, jestem gotów słuchać.”
4. Pomóż przywrócić poczucie bezpieczeństwa
Kryzys często wywołuje chaos emocjonalny. Osoba może mieć wrażenie, że traci kontrolę nad sobą, swoim życiem, przyszłością. Twoim zadaniem jest pomóc jej odzyskać elementarną stabilność.
To mogą być proste rzeczy:
- oferowanie obecności („Nie zostawię Cię samego z tym.”),
- uspokojenie otoczenia (ciche miejsce, woda, koc, spacer),
- krótkie przypomnienie, że emocje miną: „To, co czujesz, jest trudne, ale przejściowe.”
Nawet niewielkie gesty dają sygnał: „Jesteś bezpieczny, ktoś czuwa.”
5. Unikaj udzielania rad i diagnozowania
Bardzo łatwo wpaść w pułapkę „doradcy”: „Powinieneś zrobić to i to”, „Ja na Twoim miejscu…”.
Tymczasem osoba w kryzysie zwykle nie jest gotowa, by podejmować decyzje. Zbyt dużo rad może ją przytłoczyć lub sprawić, że poczuje się niekompetentna.
Lepsze są pytania:
- „Czego teraz najbardziej potrzebujesz?”
- „Co mogłoby przynieść Ci ulgę?”
- „Jak mogę Ci pomóc w tym momencie?”
6. Nie zostawiaj osoby samej z trudnymi emocjami
Jeśli ktoś mówi:
- „Nie mam siły żyć.”
- „Chciałbym zasnąć i się nie obudzić.”
- „Nie widzę sensu.”
– to są sygnały alarmowe, których nie można ignorować.
Wtedy:
- Zostań z tą osobą lub zapewnij, że ktoś inny z nią zostanie.
- Zapytaj wprost o myśli samobójcze (to nie zwiększa ryzyka, a może uratować życie).
- Skontaktuj się z profesjonalną pomocą:
- psycholog kliniczny,
- psychiatra,
- lekarz POZ,
- SOR,
- telefon interwencyjny.
Pamiętaj: Twoim zadaniem nie jest terapia, ale ochrona życia i zdrowia.
7. Zachęć do profesjonalnej pomocy – ale delikatnie
W kryzysie człowiek może wstydzić się prosić o wsparcie albo bać się tego, co terapia „odsłoni”. Delikatna zachęta często wystarcza:
- „Możemy razem zadzwonić i umówić wizytę.”
- „To normalne, że czasem potrzebujemy specjalisty – tak jak przy chorobie fizycznej.”
- „W Centrum Familia pracują osoby, które prowadzą przez takie sytuacje krok po kroku.”
Czasem najlepszą pomocą jest konkret: towarzyszenie przy umawianiu wizyty, podwiezienie do gabinetu, wspólne zaplanowanie kolejnych kroków.
8. Zadbaj także o siebie
Osoby wspierające często zapominają, że same też potrzebują regeneracji. Przeciążenie emocjonalne może prowadzić do współuczestniczenia w kryzysie.
Dlatego ważne jest:
- dawać sobie prawo do odpoczynku,
- korzystać z własnej sieci wsparcia,
- w razie potrzeby również skorzystać z konsultacji psychologicznej.
Pomagać można tylko wtedy, gdy samemu ma się choć minimalne zasoby.
Podsumowanie
Pierwsza pomoc psychologiczna to nie specjalistyczna terapia, lecz bycie człowiekiem obok człowieka. Najważniejsze elementy to:
- uważne słuchanie,
- akceptacja emocji,
- unikanie ocen,
- przywracanie poczucia bezpieczeństwa,
- reagowanie na sygnały zagrożenia,
- wsparcie w kontakcie ze specjalistą.
Dzięki takiej postawie możemy realnie pomóc bliskiej osobie przejść przez trudny moment i wrócić na drogę równowagi.




