Techniki pozytywnego myślenia i samowspółczucia (self-compassion). Jak zadbać o siebie od środka?

Pierwsze-objawy-depresji

Współczesna psychologia coraz częściej podkreśla, że źródłem wewnętrznej równowagi nie jest perfekcyjne życie, lecz sposób, w jaki traktujemy siebie w chwilach trudności. Pozytywne myślenie – rozumiane jako realistyczny, ale życzliwy stosunek do świata – oraz samowspółczucie (self-compassion) to dwa potężne narzędzia, które pomagają wzmacniać odporność psychiczną, redukować stres i budować zdrowe poczucie własnej wartości.

Wbrew pozorom nie chodzi tu o „myślenie pozytywne na siłę” ani udawanie, że wszystko jest dobrze. To raczej umiejętność patrzenia na siebie i na rzeczywistość w sposób, który wspiera, a nie rani.

1. Czym naprawdę jest pozytywne myślenie?

Pozytywne myślenie nie polega na zaklinaniu rzeczywistości czy ignorowaniu problemów. To postawa, która łączy:

  • realizm – widzę trudności i je uznaję,
  • nadzieję – wierzę, że mogę sobie z nimi poradzić,
  • ukierunkowanie na rozwiązania – zamiast katastrofizacji szukam możliwych kroków,
  • życzliwość wobec siebie – nie obwiniam się za emocje czy błędy.

Badania pokazują, że osoby myślące pozytywnie rzadziej popadają w spirale lęku, szybciej regenerują się po stresie i lepiej radzą sobie w relacjach.

2. Czym jest samowspółczucie (self-compassion)?

Samowspółczucie, spopularyzowane przez Kristin Neff, oznacza traktowanie siebie z taką samą łagodnością, jaką okazalibyśmy komuś, kogo kochamy, gdy przeżywa trudny moment. To trzy filary:

a) Życzliwość wobec siebie (self-kindness)

Zamiast surowej krytyki – słowa wsparcia. Np.:

  • zamiast: „Znowu zawaliłam”,
  • mówisz: „To było trudne, ale próbuję najlepiej jak potrafię”.

b) Poczucie wspólnoty doświadczenia (common humanity)

Uświadomienie sobie, że każdy człowiek przeżywa trudności. To normalna część życia, a nie „moja wada”.

c) Uważność (mindfulness)

Bycie świadomym tego, co czujesz, bez tłumienia, ale też bez nakręcania się.

Self-compassion działa jak emocjonalna tarcza ochronna – nie przed bólem, ale przed autoagresją psychiczną.

3. Najskuteczniejsze techniki pozytywnego myślenia

a) Przekierowywanie uwagi (reframing)

Każda sytuacja ma wiele interpretacji. Reframing polega na świadomym wyborze tej bardziej wspierającej, np.:

  • zamiast: „Nie dam rady”,
  • spróbuj: „To będzie wyzwanie, ale mogę zrobić pierwszy krok”.

To nie oszustwo – to trening neuronalny.

b) Trening wdzięczności

Każdego dnia zapisz 3 rzeczy, za które jesteś wdzięczny/a. Mogą być drobne: uśmiech dziecka, dobra kawa, spokojny wieczór. Regularna praktyka:

  • poprawia nastrój,
  • zmienia sposób działania mózgu,
  • zmniejsza skłonność do lęków.

c) Technika „Co mogę kontrolować?”

W stresie mózg skupia się na zagrożeniach. Zadaj sobie pytanie:

  • „Na co mam realny wpływ?”
  • „Na co nie mam wpływu?”
  • „Co mogę zrobić tu i teraz?”

To zmniejsza poczucie bezradności.

d) Przerywanie negatywnej narracji

Kiedy pojawia się natrętna myśl, zatrzymaj ją słowami:

  • „Stop.”
  • „To tylko myśl, nie fakt.”
  • „Czy ta myśl mi pomaga, czy szkodzi?”

To prosty, ale bardzo skuteczny sposób na przerwanie spirali stresu.

4. Praktyczne techniki samowspółczucia

a) Wewnętrzny dialog przyjaciela

Wyobraź sobie, że bliska Ci osoba przeżywa to, co Ty. Co byś jej powiedział? Jakich słów byś użył?

Teraz powiedz to samo… sobie.

b) Gest wsparcia: ręka na sercu

Badania pokazują, że delikatny dotyk (np. dłoń położona na klatce piersiowej) aktywuje układ przywspółczulny, odpowiedzialny za uspokojenie.
Powiedz sobie:

  • „To trudny moment.”
  • „Mogę poczuć to, co czuję.”
  • „Jestem tu dla siebie.”

c) List współczucia

Napisz list do siebie z perspektywy osoby, która Cię kocha. Bez ocen, tylko wsparcie, zrozumienie i nadzieja. Ta technika potrafi zmienić sposób patrzenia na siebie.

d) Zacznij od mikro-życzliwości

Codziennie zrób jedną małą rzecz „dla siebie z czułością”:

  • 10 minut spaceru,
  • odmówienie czegoś, co Cię obciąża,
  • filiżanka ulubionej herbaty,
  • 5 minut głębokiego oddechu.

To małe kroki budują wewnętrzną siłę.

5. Korzyści płynące z praktyki samowspółczucia

Badania potwierdzają, że osoby praktykujące self-compassion:

  • mają niższy poziom stresu i lęku,
  • rzadziej popadają w depresję,
  • szybciej regenerują się po porażkach,
  • mają bardziej stabilne poczucie własnej wartości,
  • rzadziej stosują autokrytykę i samosabotaż,
  • podejmują zdrowsze decyzje życiowe.

Samowspółczucie nie jest słabością – to strategia odporności psychicznej.

6. Jak zacząć w praktyce?

Wprowadź trzy elementy:

  1. Uważność – zauważ swoje emocje.
  2. Słowa wsparcia – traktuj siebie dobrze.
  3. Działania – podejmuj kroki, które Cię wspierają.

Możesz zacząć od pytania:

„Co byłoby teraz dla mnie najbardziej życzliwe?”

To pytanie otwiera drzwi do zmiany.

7. Kiedy warto zgłosić się po pomoc?

Praktyki pozytywnego myślenia i self-compassion są skuteczne, ale nie zastąpią terapii, jeśli:

  • pojawiają się nasilone objawy lęku,
  • występują trudności emocjonalne trwające ponad kilka tygodni,
  • masz poczucie „utknięcia”,
  • pojawia się silna autokrytyka lub poczucie beznadziei,
  • trudno Ci okazać sobie życzliwość.

W takich sytuacjach konsultacja z psychologiem lub psychoterapeutą pomoże zrozumieć źródło trudności i wprowadzić bardziej spersonalizowane strategie pracy.

Podsumowanie

Pozytywne myślenie i samowspółczucie nie są modnymi hasłami, ale realnymi, przebadanymi narzędziami, które pomagają:

  • lepiej radzić sobie ze stresem,
  • budować wewnętrzne poczucie bezpieczeństwa,
  • uspokajać układ nerwowy,
  • poprawiać relacje z innymi,
  • a przede wszystkim – żyć w większej życzliwości wobec siebie.
Udostępnij:

Zadzwoń lub napisz

Już dzisiaj umów się na wizytę w naszym Centrum Terapii w Zabrzu.
Nasz Zespół jest do Państwa dyspozycji.

Możesz również zarezerwować wizytę poprzez aplikację Booksy

Zarezerwuj wizytę